Święty dnia · 1 sierpnia
Święty Alfons Liguori, biskup i doktor Kościoła
Wspomnieniesobota, 17. tydzień zwykły
Kolor liturgiczny : Biały
Święty Alfons Maria de Liguori (1696–1787) był włoskim biskupem, teologiem, pisarzem i założycielem zgromadzenia redemptorystów. Urodził się w Neapolu, gdzie najpierw pracował jako prawnik, ale porzucił karierę prawniczą na rzecz życia kapłańskiego. Szczególnym znakiem jego duchowości było połączenie solidnej nauki moralnej z głęboką wrażliwością na ludzką słabość. Alfons starał się pokazywać, że chrześcijaństwo polega na miłości Boga i zaufaniu Jego miłosierdziu, a nie tylko na ścisłym przestrzeganiu przepisów. Jako założyciel redemptorystów, poświęcił się głoszeniu misji przede wszystkim ubogim i opuszczonym, których traktował jako uprzywilejowanych adresatów Ewangelii. Jego najważniejsza praca teologiczna, „Teologia moralna”, wpłynęła na rozwój katolickiego nauczania w tej dziedzinie i jest nadal szeroko cytowana. Oprócz działalności naukowej, Alfons pozostawił po sobie również liczne modlitwy, pieśni i rozważania, z których wiele do dziś jest używane w liturgii i życiu pobożnym wiernych. Kościół uznał go za doktora Kościoła ze względu na znaczący wkład w nauczanie moralne.
Wspomnienie św. Alfonsa Liguori jest okazją do refleksji nad miłosierdziem, łagodnością oraz gorliwością w głoszeniu Ewangelii w duchu otwartości na potrzeby zwykłych ludzi.
Zadaj pytanie o święto dnia
Dzień liturgiczny
Czytania mszalne
« To naprawdę Pan posłał mnie do was, aby ogłosić wszystkie te słowa » — Jr 26, 11-16.24
W owych dniach
kapłani i prorocy
powiedzieli książętom i całemu ludowi:
« Ten człowiek zasługuje na śmierć,
ponieważ prorokował przeciwko temu miastu;
słyszeliście to na własne uszy. »
Wtedy Jeremiasz zwrócił się do wszystkich książąt i całego ludu:
« To Pan mnie posłał, abym prorokował
przeciwko temu Domowi i temu miastu,
i wypowiedział wszystkie słowa, które słyszeliście.
Teraz poprawcie swoje drogi i czyny,
słuchajcie głosu Pana, waszego Boga;
wtedy on odstąpi od nieszczęścia, które wam zapowiedział.
A ja – oto jestem w waszych rękach,
uczyńcie ze mną, co będzie się wam wydawać dobre i słuszne.
Lecz dobrze wiedzcie: jeśli mnie zabijecie,
ściągniecie na siebie krew niewinną,
wy sami, to miasto i jego mieszkańcy.
Bo to naprawdę Pan
posłał mnie do was, abym ogłosił te wszystkie słowa,
które słyszeliście. »
Wówczas książęta i cały lud
powiedzieli kapłanom i prorokom:
« Ten człowiek nie zasługuje na śmierć,
bo przemawiał do nas w imię Pana, naszego Boga. »
Gdyż dzięki poparciu Achikama, syna Szafana,
Jeremiasz został ocalony,
i nie wydano go tym, którzy chcieli go zabić.
– Oto słowo Boże.
Ps 68 (69), 15, 16, 30-31, 33-34
Wyrwij mnie z błota,
bo inaczej utonę:
niech uchodzę przed tymi, którzy mnie nienawidzą,
i przed otchłanią wód.
Niech mnie nie zatopią fale,
niech otchłań mnie nie pochłonie,
niech paszcza studni
nie zamknie się nade mną.
A ja poniżony, zraniony,
niech Twoje zbawienie, Boże, mnie podźwignie.
I będę wysławiał Imię Boga pieśnią,
będę je uwielbiał i dziękował.
Biedacy to zobaczyli i cieszą się:
« Życie i radość wam, którzy szukacie Boga! »
Bo Pan słucha pokornych,
i nie zapomina swoich uwięzionych.
« Herod posłał, aby ścięto Jana w więzieniu. Uczniowie Jana przyszli i oznajmili to Jezusowi » — Mt 14, 1-12
W owym czasie
Herod, który rządził w Galilei,
dowiedział się o sławie Jezusa
i powiedział swoim sługom:
« To jest Jan Chrzciciel,
który powstał z martwych,
i dlatego działają w nim moce cudowne ».
Herod bowiem kazał pojmać Jana,
kazał go związać i wtrącić do więzienia
z powodu Herodiady, żony swojego brata Filipa.
Jan bowiem powiedział mu:
« Nie wolno ci jej mieć za żonę ».
Herod chciał go zabić,
ale bał się ludu,
który uważał go za proroka.
Gdy nadszedł dzień urodzin Heroda,
córka Herodiady tańczyła wobec gości
i podobała się Herodowi.
Wtedy pod przysięgą przyrzekł
że da jej, o co poprosi.
Za namową matki powiedziała:
« Daj mi tu, na misie,
głowę Jana Chrzciciela ».
Król był zasmucony,
ale ze względu na przysięgę i współbiesiadników
kazał jej to dać.
Posłał więc, aby ścięto Jana w więzieniu.
Przyniesiono głowę jego na misie
i dano dziewczynie,
która zanieśli ją swojej matce.
Uczniowie Jana przyszli, zabrali ciało jego
i pochowali je;
po czym poszli oznajmić to Jezusowi.
– Oto słowo Pańskie.
Teksty liturgiczne: © AELF — aelf.org