4 listopada
Św. Karol Boromeusz
Środa, 31. tydzień zwykły — Rok parzysty
Św. Karol Boromeusz (1538–1584) był arcybiskupem Mediolanu i jednym z najważniejszych przywódców Kościoła katolickiego w okresie reformy po Soborze Trydenckim. Jako wnuk papieża Pawła III oraz bratanek późniejszego papieża Piusa IV, urodził się w rodzinie arystokratycznej, już w młodym wieku został kardynałem, a następnie mianowany arcybiskupem. Był gorliwym pasterzem, wizytował parafie, dbał o duchowe i materialne potrzeby wiernych, walczył z nadużyciami wśród duchowieństwa i świeckich. Wielki nacisk kładł na edukację kapłanów, zakładając seminaria duchowne – wypełniał tym samym zalecenia Soboru Trydenckiego. Jego działalność duszpasterska objęła także opiekę nad ubogimi i chorymi, zwłaszcza w czasie zarazy. Duchowość św. Karola cechowała głęboka miłość do Chrystusa, pokora oraz gorliwość modlitewna. Jego święto obchodzone jest w Kościele jako zachęta do odnowy życia duchowego, troski o kształcenie kapłanów oraz służby najbardziej potrzebującym.
Link bezpośredni
Zadaj pytanie o święto dnia
Pytania o Św. Karol Boromeusz (Novus Ordo Missae)
Dzień liturgiczny
Czytania mszalne
CzytaniePh 2, 12-18
Umiłowani,
wy, którzy zawsze byliście posłuszni,
troszczcie się o swoje zbawienie
z bojaźnią i głębokim szacunkiem;
nie tylko wtedy, gdy jestem obecny,
ale tym bardziej teraz, gdy mnie nie ma.
Bo to Bóg sprawia
w was chcenie i wykonanie,
według swojego dobroczynnego zamysłu.
Czyńcie wszystko bez szemrania i bez sprzeczek;
abyście byli nienaganni i czyści,
wy, dzieci Boże bez skazy,
wśród narodu przewrotnego i zepsutego,
gdzie świecicie jak gwiazdy na niebie,
trzymając się mocno słowa życia.
Wtedy będę z was dumny,
gdy nadejdzie dzień Chrystusa:
nie biegłem na próżno ani nie trudziłem się na darmo.
A jeśli miałbym przelać swoją krew
jako dodanie do ofiary,
którą składacie Bogu przez waszą wiarę,
raduję się i dzielę z wami moją radość.
Tak samo i wy, radujcie się
i dzielcie moją radość.
– Oto słowo Boże.
PsalmPs 26 (27), 1, 4, 13-14
Pan jest moim światłem i zbawieniem,
czegóż mam się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym odczuwać trwogę?
O jedno proszę Pana,
tylko tego szukam:
by mieszkać w domu Pana
przez wszystkie dni życia,
oglądać wdzięk Pana
i przebywać w Jego świątyni.
Wierzę, że zobaczę dobroć Pana
na ziemi żyjących.
« Ufaj Panu, bądź mężny, nabierz odwagi!
Ufaj Panu. »
EwangeliaLc 14, 25-33
W owym czasie
wielkie tłumy szły za Jezusem;
on odwrócił się i powiedział do nich:
« Jeśli ktoś przychodzi do Mnie,
a nie miłuje Mnie bardziej niż swojego ojca, matkę, żonę,
dzieci, braci i siostry,
a nawet własne życie,
nie może być moim uczniem.
Kto nie nosi swojego krzyża,
a idzie za Mną,
nie może być moim uczniem.
Któż z was,
gdy chce wybudować wieżę,
najpierw nie usiądzie,
by obliczyć koszt,
i sprawdzić, czy ma na ukończenie dzieła?
Bo jeśli położy fundament,
a nie będzie mógł dokończyć,
wtedy wszyscy, którzy to zobaczą, zaczną go wyśmiewać:
„Ten człowiek zaczął budować,
ai nie był w stanie dokończyć!”.
Albo który król,
kiedy zamierza wyruszyć na wojnę przeciw innemu królowi,
najpierw nie usiądzie,
by zastanowić się, czy mając dziesięć tysięcy żołnierzy,
może stawić czoła temu, który z dwudziestoma tysiącami idzie przeciw niemu?
Jeśli nie może,
wysyła poselstwo,
gdy tamten jest jeszcze daleko,
i prosi o warunki pokoju.
Tak więc, kto z was nie wyrzeka się
wszystkiego, co posiada,
nie może być moim uczniem. »
– Oto słowo Pańskie.
Teksty liturgiczne: © AELF — aelf.org