Święty dnia · 13 sierpnia
Święci Poncjan, papież, i Hipolit, kapłan, męczennicy
Wspomnienie dowolneczwartek, 19. tydzień zwykły
Kolor liturgiczny : Zielony
Święci Poncjan, papież, i Hipolit, kapłan, są znani przede wszystkim jako męczennicy Kościoła z III wieku. Poncjan został wybrany biskupem Rzymu w trudnych czasach prześladowań cesarza Maksymina Traka, którzy w 235 r. skazał go na zesłanie na Sardynię – wyspę zwaną wtedy „wyspą śmierci”, gdzie panowały nieludzkie warunki. Tam też trafił Hipolit, rzymski kapłan i uczony, który wcześniej był znany z krytyki Poncjana, a nawet popadł w konflikt z Kościołem. Jednak wspólna niedola oraz świadectwo wiary w Chrystusa doprowadziły do pojednania między nimi.
Na Sardynii obaj święci wytrwali w zachowaniu wiary i ponieśli śmierć jako ofiary prześladowań za czasów Cesarstwa Rzymskiego. Ich męczeństwo podkreśla jedność Kościoła mimo wcześniejszych podziałów, a pojednanie Poncjana i Hipolita jest wymownym znakiem łaski przebaczenia. Kościół wspomina tych świętych nie tylko jako obrońców wiary, ale także jako przykład pojednania i wytrwałości pośród przeciwności. Wspomnienie tych świętych zachęca wiernych do szukania pojednania, wybaczania i trwania w wierze nawet w trudnych sytuacjach.
Zadaj pytanie o święto dnia
Dzień liturgiczny
Czytania mszalne
« Na ich oczach wyjdź za dnia, jak wygnaniec » — Ez 12, 1-12
Słowo Pana zostało do mnie skierowane:
« Synu człowieczy,
zamieszkujesz pośród ludu buntowników;
mają oczy, aby widzieć, a nie widzą;
mają uszy, aby słyszeć, a nie słyszą,
bo to lud buntowników.
Ty zaś, synu człowieczy,
przygotuj sobie tobołek wygnańca;
na ich oczach wyjdź za dnia, jak wygnaniec;
na ich oczach odejdź ze swojego domu w inne miejsce;
może zobaczą,
że są ludem buntowników.
Na ich oczach wyniesiesz swój tobołek, jak tobołek wygnańca,
za dnia, na ich oczach.
Ty sam zaś wyjdziesz wieczorem, na ich oczach,
jak odchodzą wygnańcy.
Na ich oczach przebijesz otwór w murze,
przez który wyjdziesz.
Na ich oczach weźmiesz swój tobołek na ramiona,
i wyniesiesz go w ciemnościach;
zachowasz zakrytą twarz, abyś nie widział kraju:
z uczyniłem ciebie znakiem dla domu Izraela.»
Uczyniłem to, co mi rozkazano:
za dnia wyniosłem swój tobołek, jak tobołek wygnańca;
potem wieczorem przebiłem ręką otwór w murze;
w ciemnościach wyniosłem swój tobołek,
i na ich oczach niosłem go na ramieniu.
Rano słowo Pana zostało do mnie skierowane:
« Synu człowieczy,
dom Izraela, ten lud buntowników, zapytał cię:
“Co ty robisz?”
Odpowiedz:
“Tak mówi Pan Bóg:
To proroctwo odnosi się do księcia, który jest w Jerozolimie
i do całego domu Izraela, który tam mieszka.”
Powiesz:
“Jestem dla was znakiem.
To, co uczyniłem, właśnie im się przydarzy:
oni pójdą na wygnanie, w niewolę;
książę, który jest wśród nich,
weźmie swój tobołek na ramiona,
i wyjdzie w ciemnościach;
przebiją mur, aby mógł wyjść;
zachowa zasłoniętą twarz,
tak że swoimi oczami już nie ujrzy kraju.” »
– Oto Słowo Boże.
Ps 77 (78), 56-57, 58-59, 61-62
Nasi ojcowie wystawiali na próbę Boga Najwyższego,
odmówili posłuszeństwa Jego prawu;
zbłądzili jak ich ojcowie i zdradzili,
jak łuk zawodny odstępowali.
Na swoich wzgórzach wzbudzali Jego gniew,
ich bożki pobudzały Jego zazdrość.
Bóg usłyszał, rozgniewał się,
i całkowicie odrzucił Izraela.
Pozwolił, by Jego chwała została uprowadzona,
a Jego moc dostała się w ręce wrogów.
Wydał swój lud na miecz,
a na swoje dziedzictwo się rozgniewał.
« Nie mówię ci, żebyś przebaczał aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy » — Mt 18, 21 – 19, 1
W owym czasie
Piotr podszedł do Jezusa i zapytał:
« Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini wobec mnie?
Czy aż siedem razy? »
Jezus mu odrzekł:
« Nie mówię ci, że aż siedem razy,
lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.
Dlatego królestwo niebieskie podobne jest
do króla, który postanowił rozliczyć się ze swoimi sługami.
Gdy zaczął się rozliczać,
przyprowadzono mu człowieka,
który był mu winien dziesięć tysięcy talentów
(czyli sześćdziesiąt milionów sztuk srebra).
Ponieważ nie miał z czego oddać,
pan kazał go sprzedać,
razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem,
aby dług został spłacony.
Wtedy sługa upadł mu do nóg
i prosił:
« Okaż mi cierpliwość,
a wszystko ci oddam. »
Pan ulitował się nad tym sługą,
uwolnił go i dług mu darował.
Lecz gdy sługa ten wyszedł, spotkał jednego ze współsług,
który był mu winien sto denarów.
Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc:
« Oddaj, coś winien! »
Wtedy współsługa padł mu do nóg i prosił:
« Okaż mi cierpliwość,
a oddam ci wszystko. »
Lecz on nie zgodził się, lecz poszedł i kazał go wtrącić do więzienia,
dopóki nie odda długu.
Współsłudzy widząc to,
bardzo się zasmucili
i poszli opowiedzieć swemu panu
wszystko, co zaszło.
Wtedy pan go wezwał i powiedział:
« Sługo zły!
Darowałem ci cały ten dług,
bo mnie prosiłeś.
Czyż i ty nie powinieneś ulitować się nad swoim współsługą,
tak jak i ja ulitowałem się nad tobą? »
I rozgniewany pan kazał go wydać kataom,
dopóki nie odda wszystkiego, co był winien.
Tak też uczyni wam mój Ojciec niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.
Gdy Jezus dokończył tych słów, odszedł z Galilei i przyszedł w granice Judei, za Jordanem.
– Oto słowo Pańskie.
Teksty liturgiczne: © AELF — aelf.org